Zadbaj o skórę: olej z pestek śliwki.


Tekst: Dominika


Dziś chcę się z Wami podzielić moim kosmetycznym odkryciem. Post nie jest sponsorowany, co możecie wywnioskować po moim zachwalaniu, po prostu uwielbiam ten produkt ;). 

Polska marka, naturalne składniki i cud na twarzy. Olej z pestek śliwki od Ministerstwa Dobrego Mydła to mój pielęgnacyjny hit! Dziewczyny na swojej stronie tak opisują ten produkt: Bogaty w kwas oleinowy, linolowy, wit. E i antyoksydanty fantastycznie nawilża i odbudowuje uszkodzony naskórek. Idealnie koi i przynosi ulgę skórze suchej i podrażnionej odbudowując płaszcz lipidowy skóry chroni ją przed utratą wody i działaniem czynników zewnętrznych. 

Muszę przyznać, że to wszystko prawda. Olejek bardzo szybko się wchłania, nie powoduje zamglonych oczu, pięknie pachnie (marcepanem). Skóra po nim jest gładziutka, nawilżona i świetlista.  
Używam go w wielu ekstremalnych sytuacjach i nie wyobrażam sobie bez niego codziennej pielęgnacji. Uratował moją skórę podczas wielkiego przeziębienia. Nieustający katar i zdarty nos, znacie to? Ja aż za dobrze. Smarowałam zaognioną skórę olejkiem i po nocy nie widać było żadnych zaczerwienień. CUD! 
Jest on również niezbędnym elementem mojej kosmetyczki podczas wyjazdów na narty. Koi skórę po całym dniu na mrozie i idealnie wygładza suche skórki. 

Teraz czas na najważniejsze: w jedną noc usuwa niedoskonałości skóry! Kiedy jakiś Stefan zawita na Twojej twarzy, a ty chcesz się go jak najszybciej pozbyć, sięgnij po ten specyfik. Nie dość, że Twoja skóra będzie gładka jak pupa niemowlaczka to jeszcze pozbędziesz się nieproszonych gości. 
Dlaczego tak się dzieje? Olejek jest idealny do pielęgnacji skóry tłustej i zanieczyszczonej ze skłonnością do wyprysków. Regulując procesy zachodzące w gruczołach łojowych znacznie zmniejsza niedoskonałości.


Przeprowadziłam wywiad z koleżankami, które używały tego olejku i niestety nie wszystkie typy skóry dobrze na niego reagują. Musicie mieć to na uwadze. Jego cena jednak jest tak dobra, że po przetestowaniu go na własnej skórze możecie sprezentować go siostrze, mamie bądź przyjaciółce. 

Olejek kupicie tutaj



You Might Also Like

2 komentarze

  1. Nie próbowałam, a chyba najwyższy czas! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna recenzja, olejek zamierzam przetestować:)
    http://www.ladymademoiselle.pl/

    OdpowiedzUsuń

Flickr Images